Banki przyspieszają ugody w sprawach kredytów walutowych. Coraz więcej klientów staje przed wyborem: proces czy porozumienie
Rosnąca liczba ugód proponowanych przez banki kredytobiorcom frankowym i eurowym to efekt niekorzystnej dla sektora finansowego linii orzeczniczej oraz wysokich kosztów sporów sądowych. Choć warunki porozumień poprawiły się w ostatnich latach, decyzja o ich podpisaniu wciąż wymaga indywidualnej analizy. Adwokat Katarzyna Gabrysiak mówi jaką strategię przyjmują banki i jakie są zauważalne ryzyka prawne i finansowe przyjęcia ewentualnej ugody.
Zjawisko intensyfikacji propozycji ugodowych ze strony banków jest bezpośrednio związane z ich sytuacją procesową. Banki masowo przegrywają sprawy dotyczące kredytów walutowych, co generuje nie tylko obowiązek zwrotu na rzecz klientów środków, jakie zapłacili oni tytułem spłaty kredytu, kosztów procesu, ale również wysokich kosztów swojej obsługi prawnej za wieloletnie postępowania. Dodatkowym czynnikiem jest presja ze strony regulatorów oraz potrzeba poprawy wizerunku sektora bankowego.
– Banki przegrywają sprawy w zdecydowanej większości, co w naturalny sposób skłania je do szukania szybszych i tańszych rozwiązań. Ugody są dla nich sposobem na ograniczenie ryzyka, pozbycie się „toksycznego produktu” przy przewidywalności kosztów – zauważa adwokat Katarzyna Gabrysiak.
Zmiana strategii banków i ewolucja warunków ugód
Jeszcze kilka lat temu proponowane ugody były dla klientów w dużej mierze nieopłacalne. Opierały się głównie na przeliczeniu pozostałego do spłaty kredytu na złotówki przy zastosowaniu niekorzystnych kursów oraz wysokiego, zmiennego oprocentowania. Obecnie warunki są bardziej zróżnicowane i w niektórych przypadkach realnie korzystniejsze, choć wiele zależy od konkretnego banku oraz etapu sprawy.
Jak wskazuje adwokat Katarzyna Gabrysiak, w części instytucji – szczególnie po wyroku sądu pierwszej instancji – pojawiają się propozycje rozliczenia wzajemnych roszczeń, które obejmują zwrot nadpłaty, a czasem również odsetek i kosztów procesu. Nie jest to jednak standard rynkowy i nadal zdarzają się oferty ograniczające się wyłącznie do podstawowych rozliczeń w postaci zwrotu nadpłaty ponad kapitał bez odsetek ustawowych za opóźnienie i bez dodatkowych świadczeń na rzecz klienta.
– Warunki ugód są dziś bardziej zróżnicowane i w niektórych przypadkach wyraźnie lepsze niż jeszcze kilka lat temu. Dodatkowo widać wyraźną zmianę strategii banków, propozycje ugód pojawiają się nawet na bardzo wczesnym etapie relacji z bankiem, zanim sprawa trafi do sądu. Dla banku proces sądowy oznacza ogromną niepewność: ryzyko przegranej, odsetki ustawowe i koszty procesu. Ugoda pozwala zatrzymać tę spiralę ryzyka – ocenia prawniczka specjalizująca się w sporach z bankami.
Proces czy ugoda – decyzja zależna od sytuacji klienta
Wybór między kontynuowaniem procesu, a zawarciem ugody pozostaje decyzją indywidualną i zależy od wielu czynników. Postępowanie sądowe często pozwala uzyskać wyższe korzyści finansowe, szczególnie w świetle dominującej praktyki unieważniania umów kredytowych. Z drugiej strony wiąże się z wieloletnim oczekiwaniem na prawomocne rozstrzygnięcie.
– Ugoda daje natychmiastowe rozwiązanie i święty spokój, choć kosztem części potencjalnych korzyści – podkreśla adwokat Katarzyna Gabrysiak.
Ugoda może być szczególnie uzasadniona w sytuacjach trudnych finansowo, gdy kredytobiorca nie jest w stanie regulować rat i nie uzyskał zabezpieczenia w postaci zawieszenia ich spłaty na czas procesu. Istotna jest także potrzeba szybkiego zamknięcia sprawy, na przykład w przypadku planowanej sprzedaży nieruchomości, która jest obciążona hipoteką banku.
Ryzyka prawne i finansowe
Podpisanie ugody oznacza definitywne zakończenie sporu i rezygnację z dalszych roszczeń wobec banku. W praktyce zamyka to drogę do dochodzenia ewentualnych dodatkowych świadczeń w przyszłości.
Istotnym aspektem, który wymaga szczególnej uwagi, są potencjalne konsekwencje podatkowe. W niektórych przypadkach umorzenie części zobowiązania kredytowego może skutkować obowiązkiem zapłaty podatku dochodowego, co znacząco wpływa na opłacalność całej operacji.
– Podpisując ugodę, kredytobiorca definitywnie zamyka spór i zrzeka się wszelkich roszczeń wobec banku Największym błędem jest jednak podpisanie ugody bez analizy prawnej. To decyzja, której skutków nie da się cofnąć – zaznacza Katarzyna Gabrysiak.
Długie postępowania sprzyjają ugodom
Pomimo ugruntowanej linii orzeczniczej, czas trwania postępowań nie uległ skróceniu. Wzrost liczby spraw oraz ograniczone zasoby kadrowe sądów powodują, że procesy, zarówno na etapie I instancji jak i apelacji, mogą trwać kilka lat.
– System jest przeciążony, a czas oczekiwania na prawomocny wyrok nadal jest bardzo długi. Dla wielu kredytobiorców właśnie ten czynnik staje się decydujący i skłania ich do wyboru ugody jako szybszego sposobu zakończenia sporu – wskazuje adwokat.
Stabilna linia orzecznicza wzmacnia pozycję klientów
Obecnie dominującą praktyką sądów jest unieważnianie umów kredytowych, co znacząco wzmacnia pozycję negocjacyjną kredytobiorców. Stabilność orzecznictwa sprawia, że banki coraz częściej dążą do polubownego zakończenia sporów, zanim zapadnie prawomocny wyrok.
Ekspertka podkreśla jednak, że skuteczność negocjacji w dużej mierze zależy od profesjonalnego wsparcia. Doświadczenie pokazuje, że kredytobiorcy działający samodzielnie uzyskują zazwyczaj mniej korzystne warunki niż ci reprezentowani przez wyspecjalizowane kancelarie.
– Różnice w efektach negocjacji mogą być bardzo znaczące. Dlatego warto zasięgnąć pomocy prawnej, która specjalizuje się w tego typu sprawach, gdyż dzięki temu kredytobiorca jest w stanie wywalczyć dla siebie lepsze rozwiązanie – podsumowuje adwokat Katarzyna Gabrysiak.
Katarzyna Gabrysiak – Adwokat z 26-letnim doświadczeniem. Absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Od lat skutecznie wspiera klientów indywidualnych i przedsiębiorców, prowadząc własną kancelarię we Wrocławiu. Specjalizuje się w prawie bankowym, prawie nieruchomości oraz kompleksowej obsłudze podmiotów gospodarczych. Łączy wiedzę prawniczą z praktycznym podejściem do biznesu, pomagając klientom podejmować bezpieczne i świadome decyzje.




