Zmęczeni po zimie?

Ciągłe zmęczenie, zaburzenia snu, rozdrażnienie, tęsknota za lepszą pogodą, to najczęstsze objawy jakie pojawiają się w okresie przedwiośnia. Tegoroczna zima wyjątkowo dała nam się we znaki i chociaż była piękna, to nasze ciało naturalnie pragnie już ciepła i dłuższych dni. W jaki sposób więc przeprowadzić wiosenny reset, który zregeneruje nas, pomoże powrócić do równowagi mentalnej i naładuje baterie? Kluczowe jest słońce, mniejsza lista zadań i… odłożenie telefonu.

Cały rok na takich samych obrotach to błąd

Coraz więcej w kontekście dbania o dobrostan mówi się o rytmie dobowym regulowanym przez słońce. Przez wieki to właśnie ono dyktowało plan dnia i to do niego dostosowane było nasze funkcjonowanie: sen, aktywność, sposób odżywiania, wykonywane obowiązki. Dziś całkowicie odrzuciliśmy ten rytm w imię życia na pełnych obrotach przez cały rok. Nasz organizm jednak się z tym nie zgadza.

Jeśli dziwimy się, dlaczego zimą i w czasie przedwiośnia jesteśmy zmęczeni, to odpowiedź jest bardzo prosta, bo nie daliśmy sobie szansy na tak potrzebne w tym okresie zwolnienie. Świat w jakim żyjemy, nie uwzględnia sezonowości, nasze grafiki i listy „to do” nie zmniejszają się zimą, a powinny. Sztuczne światło ekranów nie zastąpi tego naturalnego, a wręcz działa na nas negatywnie. Powinniśmy wrócić do korzeni i stosować się chociaż odrobinę bardziej do naturalnego rytmu dobowego, za którym nasze ciało tęskni – tłumaczy Damian Abramowicz, trener mentalny, mówca motywacyjny i szkoleniowiec oraz autor książki „Po słonecznej stronie życia”.

Wyjdź na słońce

Najważniejszą aktywnością, która poprawi nasze samopoczucie, pomoże zadbać o zdrowy sen poprzez regulację melatoniny i kortyzolu będzie poranna ekspozycja na światło.

Niesamowite jest, że tak prosta rzecz, jak poranny spacer, może wyjście na taras z kubkiem kawy, jeśli mieszkamy w domu i mamy taką możliwość, może być prawdziwym gamechangerem. Okazuje się, że nawet mniej niż pół godziny przebywania na słońcu do godziny 9:30 poprawi nasz humor, dostarczy energii, ale też pomoże wieczorem w zasypianiu oraz poprawi funkcje poznawcze. Co ciekawe, te właściwości ma poranne słońce, to popołudniowe, działa już w inny sposób, ma nas przygotować do nocy. Teraz, kiedy jest już marzec, nie możemy mieć wymówek, że za oknem jest szaro i zimno. Wystawianie się na słońce powinno być naszym stałym punktem poranka, bez wymówek. Już po kilku dniach zauważymy różnicę w samopoczuciu – mówi Damian Abramowicz.

Na rynku dostępne są lampy imitujące światło słoneczne o natężeniu 10 tysięcy luksów do fototerapii. Jest to alternatywa dla osób, które nie mogą wyjść codziennie na dwór lub po prostu pora roku nie sprzyja spacerom. Z takich lamp także najlepiej korzystać rano.

Skup się na kilku najważniejszych punktach każdego dnia

Po zimie, kiedy czujemy, że nasze baterie są na wyczerpaniu, warto wprowadzić zasady, które pomogą nam realizować najważniejsze zadania i zredukują obciążenie mentalne.  Planowanie będzie tu kluczowe. Damian Abramowicz radzi, aby nie tworzyć niekończących się list rzeczy do zrobienia, a postawić na jeden priorytet dziennie w trzech najważniejszych kategoriach.

  1. Praca – co jest dzisiaj najważniejsze? Co musi zostać zrobione, a jakie zadania mogą poczekać lub możemy je oddelegować?
  2. Dom i rodzina – wybieramy jedną rzecz, którą dziś zrobimy, aby poczuć się lepiej i mieć świadomość, że potrzeby bliskich są zaspokojone, ale zadania w domu także są realizowane. Dziś może będzie to wspólny spacer? Jutro zaplanujmy sprzątanie jednej szafy. Najważniejsze jest zachowanie równowagi, nie wszystko musi być zrobione od razu i na tip top.
  3. Ja – pamiętajmy też o sobie. Każdego dnia zróbmy jedną rzecz tylko dla siebie. Niech to będzie nasze mentalne zwycięstwo. Może będzie to przeczytanie rozdziału książki, pół godziny jogi, wycieczka do lasu. Niech będzie to aktywność, która wesprze nasz dobrostan i pozwoli na odpoczynek.

Okazuje się, że modne jeszcze kilka lat temu listy „to do”, chociaż pomocne, gdyż wykreślanie zadań daje nam satysfakcję, może także przytłaczać. Zbyt długa lista zadań może zwiększać poziom stresu oraz sprawiać, że nie skupiamy się wystarczająco na priorytetach. Warto więc skupić się na najważniejszych punktach, a swoje listy skrócić nawet o połowę. To odciąża nasz umysł.

Pożegnaj telefon na wiele godzin

Jesteśmy obecnie w bardzo specyficznym miejscu, wiemy doskonale jak negatywny wpływ na nas mają smartfony, a w zasadzie to jak z nich korzystamy. Jednocześnie jesteśmy od nich uzależnieni. Chcemy uchronić przed tym nasze dzieci. Warto także chronić siebie. Nadmierne korzystanie z telefonu jest jedną z głównych przyczyn przemęczenia, zaburzeń snu, problemów z pamięcią.

Smartfony stały się częścią naszego życia, jest to fakt. Od nas obecnie zależy, czy pozwolimy im rządzić naszym czasem, czy jednak nauczymy się mądrze z nich korzystać, aby nie zabierały nam energii i przede wszystkim czasu. Wiosna to idealny moment na wprowadzenie zasad i cyfrowego detoksu, który będzie wspierał nasz powrót do równowagi – tłumaczy trener mentalny.

Kiedy czujemy przeciążenie mentalne, scrollowanie daje nam chwilowy zastrzyk dopaminy, ale w efekcie nie odpoczywamy, a męczymy swój mózg. Czujemy rozdrażnienie, żałujemy zmarnowanego czasu, pogarsza nam się pamięć. Jak odłożyć telefon skutecznie?

  1. Telefon nie śpi w sypialni – najważniejszym punktem będzie pozbycie się telefonu z sypialni, dosłownie. Dzięki temu eliminujemy bezmyślne scrollowanie, nie naświetlamy się niebieskim światłem, które zaburza nasz rytm dobowy. Już to znacznie poprawi jakość wypoczynku.
  2. Gdy jesteśmy z bliskimi, nie mamy telefonu przy sobie – szalenie ważne jest nauczenie się, że gdy jesteśmy z rodziną, dziećmi, przyjaciółmi, nie przeglądamy internetu. Uwagę poświęcamy ludziom. Patrzymy im w oczy. Wracamy do budowania relacji z człowiekiem, nie telefonem.
  3. Zastępujemy przeglądanie telefonu – zamiast filmików na Tik Toku – film w kinie, wspólny spacer, układanie puzzli, czytanie. Każda czynność angażująca nasze ciało i mózg w pozytywny, rozwojowy sposób będzie wspierać powrót do równowagi.

Podsumowując, powrót do mentalnej równowagi po zimie i regeneracja ciała oraz umysłu nie jest aż tak trudna jak nam się wydaje. Wystarczy powrót do korzeni, do rzeczy naturalnych dla człowieka, jak korzystanie ze słońca, zadbanie o realizację priorytetów oraz cyfrowy detoks, które sprawią, że poczujemy się znacznie lepiej już po tygodniu.

Prawdą jest, że jako ludzie sami sobie narzucamy często niewspierające wzorce. Rozwiązania są czasami banalnie proste, a mimo to, tak wielu z nas z nich nie korzysta. Namawiam, aby wykorzystać idącą wiosnę i sprawdzić powyższe sposoby. Gwarantuję, że zmiany będą zaskakująco pozytywne – podsumowuje Damian Abramowicz.

 

Damian Abramowicz – mówca motywacyjny, trener mentalny, szkoleniowiec, doświadczony przedsiębiorca. Zawodowo pomaga firmom i doradza biznesowo. Współtworzy projekty Kuna System i Happy Business. Działa na rzecz zdrowia psychicznego młodzieży i dorosłych. Prywatnie pasjonuje się podróżami oraz skokami ze spadochronem, których wykonał ponad 400.

Dodaj komentarz