LIVIGNO POZA OLIMPIADĄ: POSMAKUJ ALP W STYLOWYM WYDANIU

Pierwsze Zimowe Igrzyska Olimpijskie odbyły się w 1924 roku we francuskiej miejscowości Chamonix-Mont Blanc. Wówczas ten najstarszy ośrodek narciarski we Francji był synonimem luksusu i mekką sportów zimowych. W tym roku, przeszło 100 lat od tego wydarzenia, niewielkie miasteczko we Włoszech zwane „małym Tybetem Europy” stało się areną zmagań olimpijskich. Co poza sportami zimowymi może zaoferować swoim gościom?

– Livigno wyrasta na włoski symbol elegancji, szyku i wyrafinowania. Osoby odwiedzające ten odcięty niegdyś od reszty świata kurort mogą zanurzyć się w luksusie i włoskim „dolce vita” – zapewnia Luca Motretti, stojący na czele miejscowej Izby Turystyki.

LOKALNA KUCHNIA DOCENIONA PRZEZ PRZEWODNIK MICHELIN

Włochy to nie tylko pizza i makaron. Mało który naród przywiązuje tak dużą wagę do wykorzystywania lokalnych produktów najwyższej jakości. Widać to już podczas śniadania w hotelach i pensjonatach: królują tu górskie sery i włoskie wędliny, różne rodzaje miodów z pobliskich pasiek, a nawet lokalnie wypiekane chleby, także ten historyczny: z rzepy. Regionalne restauracje także garściami czerpią z dobrodziejstw lokalnych produktów i chętnie wykorzystują rosnące na łąkach zioła, uprawianą tu grykę, mleko z pobliskiej „latterii” czy mięso z wypasanych na alpejskich zboczach krów. Docenili to inspektorzy Michelin, którzy w Livigno wyróżnili 5 restauracji: Kosmo, Tea del Kosmo, Stua Noa, Camana Veglia i Al Persef. Dwa pierwsze siostrzane lokale korzystają w zasadzie wyłącznie z produktów od lokalnych rolników. Koncept ten postanowił odwrócić podejście do tworzenia menu: szef kuchni komponuje przepisy w zależności od tego, jakie produkty dostanie, zamiast poszukiwać produktów do gotowego menu. Składnik wiedzie tu prym i jest elementem nadrzędnym. Jeśli odwiedzimy Stua Noa, szef kuchni Andrea Fugnanesi zabierze nas w fine diningową podróż po pobliskich szczytach z górskimi składnikami i ziołami w roli przewodników. Restauracja Camana Veglia także serwuje górską kuchnię w eleganckim wydaniu, z poszanowaniem tradycji i dbałością o lokalność. Jeśli wybierzemy się zaś do Al Persef to znajdziemy nieoczekiwane smaki oraz niekonwencjonalne połączenia mocno zakorzenione w Alpach w duchu eleganckiego laboratorium smaków z azjatyckim twistem. Wspólnym mianownikiem tych lokali, oprócz obecności w przewodniku Michelin, jest tu zdecydowanie lokalność, wyrafinowanie i smak Alp w najlepszym wydaniu.

WYJĄTKOWE PRZEŻYCIE: PRZEJAŻDŻKA RATRAKIEM O ZACHODZIE SŁOŃCA I KOLACJA W GÓRSKIEJ CHACIE

Kiedy dzień dobiega końca, wyciągi przestają działać, a stoki pustoszeją, zazwyczaj udajemy się na odpoczynek po intensywnym dniu na nartach. Jednak Livigno oferuje unikatowe doświadczenie, o którym niewiele osób słyszało: jazdę ratrakiem o zachodzie słońca. Ta wyjątkowa atrakcja, którą znajdziemy pod nazwą „Sunset Emotion”, pozwala obserwować przygotowanie tras i obejmuje wjazd na strome zbocza oraz podziwianie nocnych krajobrazów. Jazdę ratrakiem możemy połączyć z kolacją w tradycyjnej górskiej chacie, np. w schronisku Camanel di Planon. Tu w przytulnym drewnianym wnętrzu zjemy tradycyjne dania Livigno, takie jak pizzoccheri – makaron z mąki gryczanej, serwowany z ziemniakami, kapustą i serem Valtellina Casera, taroz – gęste puree z ziemniaków, fasolki szparagowej, sera, masła i cebuli, czy sciat – smażone kulki z ciasta gryczanego, wypełnione rozpływającym się serem. Cena przejażdżki to 35 euro za dorosłego (bilet ulgowy: 25 euro) oraz dodatkowo koszt kolacji dla chętnych.

Dla rannych ptaszków jest też opcja spaceru w rakietach śnieżnych o wschodzie słońca połączonego ze śniadaniem. Wczesna pobudka jeszcze w ciemnościach może brzmieć jak wyzwanie, ale efekt przerasta wszelkie oczekiwania. Gdy założymy rakiety śnieżne i wyruszymy przed wschodem słońca, czeka nas unikalne przeżycie, które pozwala odkryć góry z zupełnie innej perspektywy. Wędrując z lokalnymi przewodnikami przez nietknięte białe połacie, mamy szansę spotkać kozice górskie i ptaki aktywne o świcie. W absolutnej ciszy, przerywanej jedynie skrzypieniem śniegu, droga prowadzi na szczyt, gdzie czeka nas nagroda – spektakularny wschód słońca rozlewający się po alpejskiej panoramie gór i śniadanie z lokalnych produktów serwowane na wysokości ponad 2500 metrów n.p.m. Tutaj naprawdę poczujemy, co znaczy być ponad chmurami.

NAJWYŻEJ POŁOŻONY BROWAR W EUROPIE

W Livigno działa wyjątkowy browar rzemieślniczy – Birrificio 1816. To właśnie tutaj powstaje jedno z najwyżej warzonych w Europie piw, znane pod nazwą „1816”, które swoją nazwę zawdzięcza wysokości, na jakiej znajduje się miejsce jego produkcji. Od momentu powstania w 2001 roku, browar prowadzony przez Andreę Roccę łączy tradycję piwowarstwa z górskim charakterem regionu. Z biegiem lat oferta poszerzyła się o kilkanaście różnych gatunków piwa, w tym klasyczne lagery, pszeniczne, IPA, a także piwa sezonowe i bezglutenowe. Warto spróbować piwa Rauch w stylu smoked (afumicato), z intensywnym aromatem dymu wynikającym z użycia maltu wędzonego, czy Milk Stout, ciemnego, kremowego piwa o nutach kawy, kakao i czekolady, z dodatkiem laktozy, która łagodzi goryczkę. Browar działa jednocześnie jako restauracja i brewpub, gdzie goście mogą zjeść dania lokalnej kuchni i zamówić aromatyczne piwa prosto z warzelni. Dla osób ciekawych procesu warzenia możliwe są również degustacje połączone ze zwiedzaniem destylarni z przewodnikiem, które pozwalają poznać tajniki produkcji trunków na dużej wysokości. Oprócz piwa, browar oferuje także własne destylaty, m.in. gin i whisky, powstające z lokalnych surowców.

Dodaj komentarz